Instytut Ochrony Zdrowia Naturalnego

03-683 Warszawa, ul. Tużycka 8 lok. 6

NIP 5242792993, REGON 3636353400000, KRS 0000598933 - Rejestr Stowarzyszeń

kontakt@iozn.pl

www.iozn.pl

Szanowny Czytelniku,

nazywam się dr Michel de Lorgeril, pracuję w CNRS w Grenoble. Jedną z moich specjalizacji jest kardiologia. W szczególności zajmuję się badaniami cholesterolu i leków wpływających na obniżenie jego stężenia.

Wnioski, które wyciągam po 30 latach pracy nad tym zagadnieniem, są takie, że obecne zalecenia medyczne dotyczące cholesterolu i leków obniżających jego poziom są gigantycznym skandalem, i to znacznie większym niż w przypadku leku Mediator, który zabił ponad 2000 osób.

Statyny – czyli leki przeciwcholesterolowe – są nie tylko nieskuteczne, jeśli chodzi o obniżenie śmiertelności z powodu chorób układu krążenia, ale przede wszystkim są toksyczne. Dziś nie ma już w tej sprawie wątpliwości.

Najnowsze badania naukowe wskazują, że leki obniżające poziom cholesterolu mogą:

  • zwiększyć ryzyko udaru krwotocznego mózgu. Wskazują na to wyniki kilku badań prowadzonych od ponad 10 lat. Niskie stężenie cholesterolu (również to obniżone za pomocą leków) zwiększa ryzyko udaru krwotocznego, który może skutkować śmiercią lub paraliżem;
  • zwiększyć ryzyko raka: wiele badań wskazuje na to, że niskie stężenie cholesterolu zwiększa ryzyko nowotworów. Co więcej, badania kliniczne leków pokazały wzrost liczby nowotworów u osób zażywających statyny w porównaniu z osobami otrzymującymi placebo (w szczególności dotyczy to raka piersi);
  • zwiększyć ryzyko zaburzeń poznawczych związanych z wiekiem. Nazywając to inaczej: chodzi o szybsze starzenie się mózgu, a nawet o chorobę Alzheimera;
  • zwiększyć ryzyko cukrzycy. Zwłaszcza po menopauzie ryzyko cukrzycy rośnie o 70%. A w przypadkach niewystąpienia cukrzycy statyny wzmacniają syndrom insulinooporności, znany także jako zespół metaboliczny;
  • zwiększyć ryzyko utraty wzroku;
  • zwiększyć ryzyko dysfunkcji seksualnych u obu płci, przy czym najczęściej impotencja dotyka mężczyzn;
  • zwiększyć ryzyko problemów z nerkami, proporcjonalnie do przyjmowanej dawki statyn;
  • zwiększyć ryzyko problemów z mięśniami, ścięgnami i więzadłami. Eksperci mówią o ponad 50% redukcji zdolności do ćwiczeń;
  • zwiększyć ryzyko chorób zapalnych stawów.

Jeśli więc sam przyjmujesz leki przeciwcholesterolowe lub leczony jest nimi ktoś Ci bliski, podpisz niezwłocznie naszą petycję, aby powstał komitet naprawdę niezależnych ekspertów, którzy zweryfikowaliby decyzję o dopuszczeniu tych leków do obrotu.

To o czym mówię, to niezwykle poważna sprawa.
Od lat poświęcam się badaniom serca oraz metodom zapobiegania chorobom układu krążenia oraz nowotworom.
Moim celem nie jest powstrzymanie Cię od przyjmowania tych leków – to musisz omówić ze swoim lekarzem. Moim celem jest powołanie w trybie pilnym komitetu niezależnych ekspertów, który zweryfikowałby aktualne stanowisko dotyczące cholesterolu i leków obniżających jego stężenie.

Dlatego proszę Cię o podpisanie petycji stworzonej w Polsce przez Instytut Ochrony Zdrowia Naturalnego, a skierowanej do Ministerstwa Zdrowia oraz NFZ. To naprawdę pilne!
Ponieważ, lekko licząc, również w Polsce, co najmniej kilkaset tysięcy osób zażywa statyny wbrew naukowej i medycznej logice.

W jaki sposób świat medyczny może tak się mylić, jeśli chodzi o cholesterol i leki go obniżające?

Pierwszy powód to wpływ przemysłu farmaceutycznego: statyny są największą grupą leków antycholesterolowych i jednymi z najlepiej sprzedających się leków na świecie, znacznie przed antybiotykami, antydepresantami, lekami obniżającymi ciśnienie oraz przeciwnowotworowymi. W ciągu minionych 20 lat ten rynek był wart 300 miliardów dolarów. Tu chodzi o ogromne interesy finansowe, dlatego niektórzy desperacko próbują ukryć prawdę, publikując nierzetelne badania i fałszywe dowody na skuteczność leków obniżających cholesterol. Te błędy i manipulacje ujawniłem w swoich książkach i publikacjach naukowych i jak dotąd nikt mi nie zaprzeczył, wskazując, że mogłem gdzieś się pomylić.

Drugie wyjaśnienie jest takie, że niestety w medycynie to powszechne, że poważny błąd jest uznawany za dogmat przez bardzo długi okres czasu. Dziesiątki lat zajęło uznanie faktu, że palenie jest przyczyną 95% przypadków raka płuc, dziesiątki lat – zakazanie użytkowania azbestu, choć wielu lekarzy powiązanych z biznesem, zaprzeczało zagrożeniu. 35 lat zajęło wycofanie z rynku leku Mediator.

Niebezpieczne leki przeciwcholesterolowe nie byłyby wyjątkiem, gdyby nie to, że przyjmują je obecnie dziesiątki milionów ludzi na świecie.

Tymczasem trzeba uświadomić sobie, że badania naukowe nie przyniosły dowodu na powiązanie śmiertelności z powodu chorób układu krążenia a cholesterolem.

Badanie sprzed ponad 12 lat, opublikowane 12 listopada 2004 roku w British Medical Journal pokazało, że siedmiokrotne zwiększenie liczby przepisywanych statyn pomiędzy 1996 a 2002 rokiem w Wielkiej Brytanii nie przyniosło wcale zmniejszenia liczby hospitalizacji z powodu zawału mięśnia sercowego.

14 lutego 2008 r. publikacja badania Enhance dwóch substancji przepisywanych milionom pacjentów, aby obniżyć ich poziom cholesterolu (symwastatyna i ezetimibe) pokazała całkowitą ich nieefektywność w zapobieganiu uszkodzeniom miażdżycowym.

Leki obniżające stężenie cholesterolu nie wykazują żadnego działania ochronnego, jeśli chodzi o naczynia wieńcowe. Te badania były przeprowadzone na osobach rodzinnie obciążonych hipercholesterolemią (czyli tych, które powinny najbardziej skorzystać na lekach obniżających cholesterol). Zarówno naukowcy, jak i sponsor badań próbowali ukryć ich negatywne rezultaty, co wprost dowodzi, że istnienie konfliktu interesów może spowodować nieetyczne postępowanie przedstawicieli firm farmaceutycznych, jak również badaczy (lekarzy i naukowców), którzy dla nich pracują.

To zresztą wcale nie jest nowość: od kiedy odkryto cholesterol, poważni naukowcy twierdzą, że to nie on wywołuje choroby serca.

Według danych z głównego badania nad cholesterolem, zwanego Framingham, nie ma jasnego związku pomiędzy cholesterolem a ryzykiem zawału serca wśród osób obu płci po 50. roku życia ani wśród kobiet ogólnie.

W przypadku osób, które już miały zdarzenie sercowo-naczyniowe (w tym przypadku mówimy o prewencji wtórnej), przeprowadzono 3 poważne badania, w czasie których drastycznie obniżono ilość tłuszczów nasyconych pochodzenia zwierzęcego, zastępując je tłuszczami pochodzenia roślinnego i w ten sposób obniżając poziom cholesterolu. Badanie przeprowadzone w Oslo pokazało brak znaczących statystycznie różnic między grupami, badanie przeprowadzone w Londynie pokazało identyczną śmiertelność z powodu chorób układu krążenia niezależnie czy dieta była bogata czy uboga w cholesterol. I wreszcie badanie przeprowadzane w Sydney pokazało gwałtowny wzrost śmiertelności w grupie, która stosowała dietę antycholesterolową. Te i inne badania są opisane w moich książkach.

Ale prawdziwa tragedia zdrowotna zaczęła się, kiedy zaczęto sztucznie obniżać lekami poziom cholesterolu u pacjentów (poprzez fibraty i statyny). Pomimo zgromadzenia ogromnej liczby dowodów (najprawdopodobniej w medycynie nie ma innego pola, na którym byłby tak ewidentny skandal jak w przypadku leków obniżających stężenie cholesterolu), milionom pacjentów wciąż są przepisywane te niepotrzebne i toksyczne leki.

Przemysł farmaceutyczny i powiązani z nim lekarze robili i nadal robią wszystko, aby ta prawda nie wyszła na jaw. Tym bardziej, gdyby wszyscy lekarze nagle poznali fakty, można sobie wyobrazić liczbę procesów, która zostałaby wytoczona.


Nadszedł czas zdjęcia maski!


Łącząc swoje siły, możemy zmusić władze medyczne, aby w końcu podjęły działania.

Dlatego bardzo proszę Cię o podpisanie naszej petycji.

Jeśli nie zrobimy nic, obecny system, dzięki wszechobecnej w nim korupcji, będzie trwać jeszcze kolejne dekady.

Miliony pacjentów takich jak Ty lub osoby Ci bliskie, będą wciąż trwać w niepewności.

Nie śmiąc sprzeciwić się wskazaniom swojego lekarza, kierującemu się oficjalnym protokołem leczenia, będą brać leki, które są potencjalną trucizną.
W głębi duszy czując, że postępują źle.


Nie pozwól, aby ten stan trwał!


Wyraź i TY swój sprzeciw i żądaj od władz medycznych zweryfikowania swoich zaleceń wyłącznie w oparciu o niezależne (to ważne!) badania naukowe na temat cholesterolu.

Działając razem, możemy zniszczyć system i wydobyć prawdę na światło dzienne. Ratując nam wszystkim życie.

Wzywam wszystkich kolegów lekarzy, którzy poważnie traktują swój zawód i szanują przysięgę Hipokratesa, aby niezwłocznie zapoznali się z literaturą naukową na temat cholesterolu, poznali badania dotyczące statyn i innych leków obniżających poziom cholesterolu i aby również podpisali naszą petycję.

Szczególnie zwracam uwagę, że wiele badań, w większości zignorowanych przez prasę medyczną i ogólną, udowodniło, że metody maedycyny naturalnej (prowadzenie odpowiedniego stylu życia) drastycznie zmniejszają ryzyko chorób serca.

Ukrywanie tej wiedzy przed opinią publiczną to więcej niż skandal. To przestępstwo. To nie cholesterol wywołuje zawały serca i udary. Ma na to wpływ zła dieta, brak aktywności fizycznej, szkodliwy styl życia, palenie papierosów, zanieczyszczenie powietrza, które wywołują: nadciśnienie, cukrzycę i arteriosklerozę.

Decydując się poświęcić swoje życie medycynie, zrobiłem to dla dobra pacjentów. Moje sumienie skłania mnie dziś, aby głośno wypowiedzieć prawdę o kłamstwach i propagandzie, które dotyczą cholesterolu.
Nie bądź ofiarą manipulacji. Chroń siebie i swoją rodzinę.

Przekaż tę wiadomość jak największej liczbie osób.

Podpisz petycję

Z wyrazami szacunku,
Dr. Michel de Lorgeril